Co z tymi dyskontowymi cenami?

   2012-08-21 14:01:57

Hipermarket, dyskont czy supermarket? Duża konkurencja sprawia, że sklepy za wszelką cenę starają się zacierać różnice między sobą.

 Sieci handlowe coraz częściej odchodzą od utartych schematów wizerunkowych i cenowych. Hipermarkety, jak Real czy Tesco, coraz bardziej promują produkty pod marką własną. Tymczasem Biedronka i Lidl odchodzą od skojarzeń z typowym dyskontem i wprowadzają do oferty coraz więcej markowych towarów. 

- Konkurencja jest dobra - zapewnia Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka z PKPP Lewiatan. - W pobliżu mnie powstała niedawno Biedronka, tuż przy istniejącym supermarkecie Simply. Oba sklepy teoretycznie należą do innego segmentu i kierują swoją ofertę do nieco innego klienta. Mimo to zaczęły konkurować cenowo. Simply obniżył ceny niektórych produktów poniżej poziomu sąsiadującego z nim dyskontu - opowiada. 

Ciekawym przykładem w tym kontekście są sklepy Kaufland. Choć są to sklepy wielkopowierzchniowe, nie da się ich zaklasyfikować jako typowych hipermarketów, bo prowadzą politykę cenową charakterystyczną dla dyskontów. 

Zbyt szybko tą drogą chciała pójść sieć delikatesów Bomi i stać się jednocześnie dyskontem, którego oferta byłaby zróżnicowana w zależności od lokalizacji i potrzebklientów. To rozdwojenie jaźni nie wyszło firmie na dobre. Spółka została postawiona w stan upadłości. 

Tymczasem dyskonty nie chcą już być traktowane jak sklepy dla osób mniej zamożnych. Zmiana wystroju wnętrza i ekspozycji asortymentu w Biedronce pokazuje, że sieć swoją ofertę chce kierować do bardziej wymagających klientów. Tych jednak nie sposób przyciągnąć na dłużej bez zwiększenia liczby produktów lepszej jakości kosztem tych tańszych. 

To może oznaczać, że niedługo w dyskontach mogą wzrosnąć ceny. Zresztą już od pewnego czasu zmniejszają one udział tańszych produktów sprzedawanych pod marką własną. Pierwotnie stanowiły one ponad 50 proc. oferty. 

- Myślę, że gdyby akcje marketingowe dyskontów miały na celu jedynie kwestie wizerunkowe bez rzeczywistej zmiany asortymentu, to bardzo źle by to świadczyło o największych markach handlowych w kraju. Klienci skuszeni obietnicą lepszej jakości szybko zorientowaliby się w sytuacji - mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek. 

W Lidlu politykę sieci pokazuje akcja marketingowa z udziałem znanych kucharzy, Pascala Brodnickiego oraz Karola Okrasy. Mają pokazać klientom, jak smacznie przyrządzić posiłek z produktów sprzedawanych w sklepach tej sieci. 

- W dalszym ciągu, nie tylko przez wzgląd na projekt "Pascal kontra Okrasa", będziemy wprowadzać do naszej oferty produkty wnoszące nowe smaki i aromaty charakterystyczne dla wielu kuchni świata - mówi Anna Biskup, PR Manager sieci Lidl. 



Źródło: www.wp.pl

+ Komentarze


Dodaj Komentarz

Stolica Polski: